Ostatni dzień w korpo | fot. Jenny Dawid

To ostatnia niedziela…

Kto mnie dobrze zna, ten wie, że jestem wyjątkowo sentymentalna. Potrafię drobiazgi przeżywać jak mrówka okres i pamiętam takie rzeczy, że nawet moi rodzice się dziwią, że to mi w głowie zostało.